Rollercoaster

 (piątek, 21-11, 8:50)


 Polska: nastroje konsumentów poprawiły się drugi miesiąc z rzędu.
USA: Niespodziewanie mocne payrolls, ale wyższe bezrobocie.
Wall Street: gwałtowny zwrót nastrojów (Nasdaq -2,2%).
Nvidia: świetne wyniki, ale euforia nie utrzymała się nawet kilku godzin.
Kalendarz Eko: PMI w USA i Europie, wystąpienia polityków Fed i ECB: Logan, Jefferson, Barr, Williams, Lagarde.


Za nami

   ● [PL, złoty]   W Polsce ogłoszono listopadowe dane o nastrojach konsumenckich. Bieżący wskaźnik ufności (BWUK), który syntetycznie opisuje aktualne tendencje konsumpcji indywidualnej i może przyjmować wartości od -100 do +100, poprawił się do -9,9 pkt. To oznacza, że pesymiści nadal przeważają, ale w mniejszym stopniu niż miesiąc temu. Poprawiły się oceny możliwości dokonywania ważnych zakupów, a także przewidywania dotyczące przyszłej sytuacji finansowej gospodarstw domowych i gospodarki. Wyprzedzający wskaźnik (WWUK), pokazujący, czego konsumenci oczekują w najbliższych miesiącach, spadł do -7,5 pkt — głównie przez rosnące obawy dotyczące przyszłego bezrobocia.   ● [USA, akcje]   Publikacja długo opóźnianego raportu Departamentu Pracy również nie uspokoiła rynków: payrollsy za wrzesień wzrosły o 119 tys. (ponad dwukrotnie powyżej prognoz), ale stopa bezrobocia podniosła się do 4,4%. Dane jednocześnie wspierają tezę o odporności rynku pracy jak i o jego stopniowym schładzaniu. Na Wall Street doszło do gwałtownego odwrócenia nastrojów: indeksy przeszły od silnych wzrostów do mocnych spadków (Nasdaq -2,16%, S&P500 -1,52%, Dow -0,83%). Początkowy entuzjazm po świetnych wynikach Nvidii zgasł wraz ze wzrostem awersji do ryzyka w sektorze technologicznym.   ● [USD, PLN]   Na rynku walutowym dolar reagował w sposób mieszany (EUR/USD min. 1,1506, max. 1,1549), gdyż inwestorzy mają trudność w interpretacji danych, zwłaszcza że wciąż nie ma pełnych zestawów statystycznych z okresu shutdownu. Rentowności obligacji USA lekko spadły, a oczekiwania na grudniową obniżkę stóp Fed wahają się w okolicy 50%. Rynek PLNa zinterpretował negatywnie globalne i krajowe nastroje (EUR/PLN max. 4,2434, USD/PLN max. 3,6758).


Przed nami
   ● [Agenda]   Piątek upłynie pod znakiem wyników PMI w strefie euro i USA oraz kolejnych wystąpień przedstawicieli Fed. Rynek szczególnie uważnie śledzi sektor usług, bo to on „trzyma” wzrost gospodarczy. Słabsze PMI mogłyby zwiększyć presję na dolara i wzmocnić oczekiwania na grudniowe cięcie stóp. Z kolei lepsze dane zwiększą szanse na pauzę w polityce Fed, co byłoby korzystne dla USD i niekorzystne dla rynków EM, w tym złotego.   ● [Scenariusze]   W Polsce brak dziś nowych danych, więc PLN będzie głównie reagował na globalne dane i nastroje, zwłaszcza po wczorajszych mieszanych sygnałach z rynku pracy USA. Gorsze wyniki po obu stronach Atlantyku i utrzymanie trybu Risk-Off oznaczałoby możliwą dalszą przecenę złotego (EUR/PLN opór: 4,2800, USD/PLN opór: 3,7000). Kluczowe poziomy EUR/USD: wsparcie: 1,1500, opór: 1,1600.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.