Spadkowa korekta notowań dolara i optymizm przed spotkaniem OPEC-Rosja poprawiają nastroje na rynkach EM i PLN. Min. EUR/PLN 4,2666, USD/PLN 3,5675.

(piątek, 22-09, 8:00)


Za nami
Po skokowym umocnieniu dolara wywołanym zaskakującym wynikiem posiedzenia FOMC wczoraj przyszedł czas na korektę. Pretekstem do realizacji zysków stała się eskalacja konfliktu na linii USA - Korea Północna. We wtorek Donald Trump na forum Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych zagroził Pjongjangowi "całkowitym zniszczeniem", a w czwartek podpisał zarządzenie nakładające nowe sankcje na KRLD. Emocje w tej sprawie rozpalił dodatkowo minister spraw zagranicznych Korei Północnej Ri Jong Ho, który powiedział, że jego kraj nie wyklucza możliwości przeprowadzenia wkrótce próby jądrowej na Pacyfiku "na niespotykaną skalę". Jednocześnie do odbudowy długich pozycji w euro zachęcał najnowszy sondaż poparcia politycznego w Niemczech. Okazało się, że na trzy dni przed wyborami do Bundestagu wyraźną przewagę uzyskała partia obecnej kanclerz Angeli Merkel CDU (37%) bijąc w popularności SPD kierowaną przez socjalistę Martina Schulza (22,1%). Pod wpływem tych czynników kurs EUR/USD wzrósł z min. 1,1876 (o g. 9:00) do max. 1,1974 (dziś o g. 8:05). Straty zielonej waluty ograniczały pozytywne sygnały z amerykańskiej gospodarki. Na plus zaskoczył wyższy wynik Indeksu FED z Filadelfii, który we wrześniu zanotował najwyższą wartość od 3 miesięcy (23,8 pkt vs. prognoza 17,2 pkt). Korzystna okazała się także informacja nt. niższej niż zakładano liczby nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych za oceanem (259 tys. vs. 300 tys.). Z kolei zyski euro limitowało rosnące prawdopodobieństwo grudniowej podwyżki stóp FED. Wczorajszy wzrost rynkowej wyceny tego scenariusza (z 65,8% do 75,3%) nakręcił popyt na akcje banków notowanych na Wall Street, które są naturalnym beneficjentem rosnących stóp procentowych. Mimo spadku głównego amerykańskiego indeksu giełdowego (DJI: -0,24% do 22259,23 pkt ) walory JPMorgan i Citigroup zyskały na wartości ponad 1%. Przebiegu sesji nie zakłóciły wczorajsze wypowiedzi prezesa ECB Mario Draghi'ego oraz głównego ekonomisty Banku Petera Praet'a, którzy w trakcie swoich wystąpień nie odnieśli się do przyszłego kształtu polityki monetarnej Eurolandu. Prym w G10 wiodła wczoraj korona norweska (EUR/NOK: -0,34%), której sprzyjał optymistyczny przekaz z zakończonego wczoraj posiedzenia Norges Banku. Na przeciwnym biegunie znalazł się dolar australijski (AUD/USD: -1,26%). Popularny "Aussie" stracił z powodu ostrożnej wypowiedzi prezesa Banku Rezerwy Australii Philipa Lowe'a, który powiedział, że nie będzie spieszyć się z podwyżkami stóp procentowych. Kapitał powracający zza Atlantyku dotarł na rynki wchodzące, w tym do Polski. W efekcie złoty poprawił swoją pozycję zarówno w relacji do euro (min. 4,2666 o g. 17:10), jak również wobec dolara (min. 3,5675 dziś o g. 18:15). Popyt na waluty EM tłumiła wczorajsza decyzja agencji S&P, która po raz pierwszy od 1999 roku obniżyła rating Chin (z poziomu AA- do A+), natomiast wspierały go oczekiwania na przedłużenie, a nawet dalsze zwiększenie ograniczeń wydobycia ropy w związku z dzisiejszym spotkaniem sygnatariuszy dotychczasowego porozumienia w tej sprawie.
Przed nami
Dziś tendencje na rynkach globalnych będą kształtować wstępne wyniki indeksów PMI z Niemiec, Eurolandu oraz USA, a także liczne wystąpienia przedstawicieli Europejskiego Banku Centralnego i Banku Rezerwy Federalnej. W trakcie dzisiejszej sesji głos zabierze aż pięciu członków zarządu ECB (Pentti Hakkarainen, Benoit Coeuré, Ignazio Angelon, sam prezes Mario Draghi i jego zastępca Vítor Constâncio) oraz trzech polityków z FED (prezes oddziału FED w San Francisco John Williams, prezes oddziału FED z Kansas City Esther George i prezes oddziału FED z Dallas Robert Kaplan). Kombinacja dobrych danych ze strefy euro oraz jastrzębich komentarzy z ECB będzie premiować wspólną walutę (punkt oporu EUR/USD: 1,2020). Z kolei analogiczna kompilacja informacji zza oceanu zagra na korzyść zielonej waluty (punkt wsparcia EUR/USD: 1,1860). Dobre scenariusze dla euro i dolara będą negatywnie wpływać na waluty rynków wchodzących, w tym na złotego (punkty oporu EUR/PLN: 4,3000, USD/PLN: 3,6100). W przypadku gorszych wyników z gospodarek strefy euro i USA oraz ostrożnych sygnałów z ECB i FED należy się spodziewać wzrostu wartości polskiej waluty (punkty wsparcia EUR/PLN: 4,2500, USD/PLN: 3,5500). Warto także mieć na uwadze dzisiejsze (a nie wczorajsze jak omyłkowo napisaliśmy we wczorajszym porannym Alercie) wystąpienie brytyjskiej premier Theresy May dotyczące przyszłych relacji Wielkiej Brytanii z Unią Europejską. Nie można również lekceważyć niedzielnych wyborów do Bundestagu. Choć przedwyborcze sondaże zgodnie pokazują wyraźną przewagę proeuropejskiej partii Angeli Merkel (CDU), to ostatnie wpadki podczas wyborów prezydenckich w USA i referendum ws. Brexitu podpowiadają aby zachować czujność. Niespodziewane zwycięstwo ugrupowania kontrowersyjnego polityka Martina Schulza (SPD) grozi wyprzedażą zarówno euro, jak i złotego.

Kalendarz ekonomiczny …
Punkty wsparcia i oporu …

Więcej bieżących informacji w ramach bezpłatnej usługi Monitoring FX.

Zamów darmową subskrypcję Bloga FX i/lub Alertów FX przez email (kontakt@wspolnyrynek.pl)
lub Infolinię WR (+48 22 790 79 00). Możesz je otrzymywać emailem lub SMSem.

Aby na bieżąco wiedzieć, co dzieje się na rynkach walutowych, na jakie wydarzenia i dane oczekuje rynek oraz jak mogą one wpłynąć na kursy walut zostań aktywnym Uczestnikiem Wspólnego Rynku i korzystaj z bezpłatnej usługi Monitoring FX. Nasi eksperci stale monitorują sytuację na rynkach walutowych, tak aby znaleźć najlepszy dla Twojej firmy moment i kurs transakcji.

Życzymy udanych transakcji,
Zespół Wspólnego Rynku.


Nasze Alerty FX i Blog FX mają wyłącznie charakter informacyjny. Informacje w nich przedstawione nie mają charakteru porad inwestycyjnych ani doradztwa. Nasze Alerty FX i Blog FX nie stanowią oferty zawarcia transakcji kupna lub sprzedaży jakiegokolwiek instrumentu finansowego.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.