Ostrożna ścieżka podwyżek stóp FED i proeuropejski wynik wyborów w Holandii premiują wspólną walutę i złotego. Na radarze inwestorów szczyt G20.

(czwartek, 16-03, 8:00)
Za nami
W środę centralnym wydarzeniem ekonomicznym dnia i całego tygodnia była decyzja Federalnego Komitetu ds. Operacji Otwartego Rynku (FOMC) o podniesieniu przedziału oprocentowania funduszy federalnych z 0,50-0,75% do 0,75-1,00%. Tym samym FED nie zaskoczył żadnego ze 100 ekonomistów ankietowanych wcześniej przez agencję Reutersa. Co ciekawe głosowanie nie było jednomyślne. Przeciwny podwyżce był prezes oddziału FED z Minneapolis Neel Kashkari (z prawem głosu do końca 2017 r). Na konferencji prasowej prezes Yellen powiedziała m.in., że decyzja odzwierciedla progres gospodarki USA. Negatywną niespodzianką okazała się projekcja stóp FED przygotowana na podstawie opinii wszystkich 17 członków FOMC, z której wynika, że ścieżka normalizacji amerykańskich stóp procentowych może być mniej agresywna niż przewidywali niektórzy inwestorzy (dyskontując nawet 4 podwyżki w tym roku). Projekcja ujawniła, że mediana oczekiwań przedstawicieli Komitetu w tej sprawie się nie zmieniła i zakłada jeszcze dwie podwyżki do końca obecnego roku oraz trzy w roku 2018. Ta informacja doprowadziła do wyprzedaży dolara i wzrostu kursu EUR/USD do maksymalnego poziomu 1,0747 (dziś o g. 1:30), nienotowanego od 2 lutego. Pozycję wspólnej waluty dodatkowo poprawiły doniesienia z Holandii, gdzie według wstępnych wyników najwięcej mandatów w wyborach parlamentarnych zdobyła (zgodnie z wcześniejszymi sondażami) partia obecnego premiera Marka Ruttego (VVD), pozostawiając w tyle eurosceptyczną Partię Wolności Geerta Wildersa. Zielonej walucie nie pomogły nawet opublikowane popołudniu rewelacyjne wyniki inflacji CPI, która w ujęciu rocznym zanotowała w lutym największy wzrost od marca 2012 roku (szczegóły w naszym kalendarzu ekonomicznym). Globalny odwrót od dolara oraz proeuropejski wynik wyborów w Holandii sprzyjały lokowaniu kapitału na rynkach wschodzących oraz regionie CEE, w tym także w Polsce. Tę okazję wykorzystali nasi importerzy, którzy wieczorem kupowali euro po 4,3040 (o g. 20:15), a dolara po 4,0148 (o g. 21:15). Pozytywne nastroje w obozie EM nakręcały także optymistyczne sygnały z rynku ropy (Brent: +0,42% do 52,05 USD/bbl; Crude: +1,42% do 49,12 USD/bbl). Obok taniejącego dolara klimat wokół czarnego złota poprawiły informacje amerykańskich agencji EIA oraz API, które obwieściły (pierwszy w tym roku) spadek komercyjnych zapasów paliw w USA. Największymi wygranymi tej sytuacji stały się waluty skorelowane z ropą i surowcami, do których należą dolar australijski (AUD/USD: +1,90%), dolar nowozelandzki (NZD/USD: +1,32%), dolar kanadyjski (USD/CAD: -1,35%) oraz norweska korona (USD/NOK: -1,23%). Dziś rano swoje posiedzenie zakończył Bank Japonii. Zgodnie z oczekiwaniami BoJ pozostawił swoją politykę monetarną bez zmian. Decyzja była zgodna z oczekiwaniami i nie zaskoczyła żadnego z analityków, stąd jej wpływ na rynek walutowy był niewielki. 
Przed nami
Choć najważniejsze wydarzenie ekonomiczne tygodnia mamy już za sobą to w jego dalszej części inwestorzy nie będą mogli narzekać na brak emocji. Już dziś o godzinie 11:00 poznamy wynik inflacji cen konsumpcyjnych w strefie euro. O godzinie 13:00 swoją decyzję ws. stóp procentowych ogłosi Bank Anglii (spodziewany jest brak zmian w polityce pieniężnej BoE). 30 minut później opublikowane zostaną nowe informacje makro z USA nt. pozwoleń na budowę domów, rozpoczętych budów domów oraz nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Dziś uwaga inwestorów będzie się powoli przesuwać w stronę Baden-Baden (w Niemczech), gdzie w piątek rozpocznie się dwudniowy szczyt ministrów finansów oraz szefów banków centralnych G-20. W tym kontekście warto przypomnieć niedawne sygnały płynące z Białego Domu ws. przewartościowanego dolara. Według doniesień agencji Reuters'a z porozumienia szczytu mają zniknąć sformułowania dotyczące krytyki działań protekcjonistycznych oraz działań mogących wpływać na kurs waluty. Zdaniem analityków może to otworzyć nowej administracji amerykańskiej drogę do prowadzenia nieformalnej polityki słabego dolara. Potwierdzenie tych doniesień będzie sprzyjać pogłębieniu osłabienia zielonej waluty (najbliższy punkt oporu EUR/USD: 1,0750). Ciekawą alternatywą dla inwestorów byłyby wtedy relatywnie wysoko oprocentowane waluty EM, a wśród nich także złoty (punkty wsparcia EUR/PLN: 4,3000, USD/PLN: 4,0150). Przedsmakiem piątkowego wydarzenia będzie dzisiejsze spotkanie sekretarza skarbu USA Stevena Mnuchina z niemieckim ministrem finansów Wolfgangiem Schäuble. W tej sytuacji warto pamiętać o niedawnych oskarżeniach Navarro (doradcy Trumpa) o celowym zaniżaniu przez Niemcy wartości wspólnej waluty, która jego zdaniem generuje ich wysoką nadwyżkę w handlu z Amerykanami. W przypadku zmiany akcentów w polityce Stanów Zjednoczonych z protekcjonizmu handlowego w stronę współpracy gospodarczej na linii USA - RFN będzie sprzyjać powrotowi apetytu na dolara (EUR/USD wsparcie: 1,0600), kosztem walut EM (punkty oporu EUR/PLN: 4,3400, USD/PLN: 4,0880).
Kalendarz ekonomiczny ...
Punkty wsparcia i oporu …
              
Więcej bieżących informacji w ramach bezpłatnej usługi Monitoring FX.

Zamów darmową subskrypcję Bloga FX (e-mail) i/lub Alertów FX (sms) przez email (kontakt@wspolnyrynek.pl)
lub Infolinię WR (+48 22 790 79 00).

Aby na bieżąco wiedzieć, co dzieje się na rynkach walutowych, na jakie wydarzenia i dane oczekuje rynek oraz jak mogą one wpłynąć na kursy walut zostań aktywnym Uczestnikiem Wspólnego Rynku i korzystaj z bezpłatnej usługi Monitoring FX. Nasi eksperci stale monitorują sytuację na rynkach walutowych, tak aby znaleźć najlepszy dla Twojej firmy moment i kurs transakcji.

Życzymy udanych transakcji,
Zespół Wspólnego Rynku.

Nasz Blog FX ma wyłącznie charakter informacyjny. Informacje w nim przedstawione nie mają charakteru porad inwestycyjnych ani doradztwa. Nasz Blog FX nie stanowi oferty zawarcia transakcji kupna lub sprzedaży jakiegokolwiek instrumentu finansowego.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.